muzyka sobie gra aaa part I

Więc znowu w domku przed kompem w uszach nowa Metallica, która jest wpytkę. Właściwie miałem niby zamiar zrobić mini post o muzyce, któej słucham i polecam, właściwie łąj not. So lecimy z półki pierwszej czyli ciężkie brzmienia, z głowy bo mi się nie chcę myśleć:

1. Metallica- właściwie prawie wszystko, zaczynając od najnowszej płyty, choć  trudna jest, ale musem jest Master of Puppets, solówki KIrka niszczą od zawsze.

2. Black River – nowe ale bardzo fajne, sybkie konkretne i grane z radochą, nie przejmować się napisami o Behemocie i Vaderze, bo to nie ma nic wspólnego z tym typem muzy

3. Coma- jeśli przejdziecie nad niezrozumiałymi prawie tekstami pełnymi przymiotników, to polubicie kapelkę.

4 Kazik. Bo dziadka trza znać dla „zabawnie absurdalnych tekstów” że zparafrazuje kolegę Wojtka. Tata Kazika part uno i due obowiązkowo, reszta zależnie od chęci, polecam Buldoga i piosenki Toma Waitsa.

5. Kat. Chociażby ballady które siedziały w moim magnetofonie dłuuuugi czas, aż w sumie kaseta umarła 🙂

I wiele innych jak mi coś się wkręci to będzie part tu.

Rap tu zależy słucham od niedawna ale kwestie no wg mua wymagane :

1.Grammatik – właściwie to wszystko, ale 100% „Światła miasta” to wyżyny poslkiego hip-hopu, liryczne mistrzostwo, przepiękne bita Noona, wymagane wręcz.

„Powoli wchodź po swej drabinie
I konsekwentnie rób to co sobie założyłeś
Wiem, że jest trudno, lecz jeśli nie złamiesz schematów
Tylko przez lornetkę zobaczysz drogę do lepszych czasów ”

2. Pezet/Noon – Dylogia Muzyka Klasyczna/Poważna, Klasyczna to wręcz najspokojniejsza płyta hiphopowa w tym kraju i prawdopodobnie najlepsze teksty Pezeta jakie kiedykolwiek napisał.

„Ludzie spoglądają na mnie z boku
Różne rzeczy wnioskują z moich kroków
Ile tutaj stoi bloków wokół
Kto dostrzeże w nas uczucia
Kto spisze nam protokół
A kto krzyknie rap to rewolucja roku
Czytaj klisze z moich oczu
Nie obniżysz moich lotów”

3. OSTR – „jazz w wolnych chwilach” naprawdę dobrqa muzyka, lżejsza bardziej funky

„1 piętro – on alkoholik ona ćpunka
Życie oparte na częstych awanturkach
Rozbitych lustrach, potłuczonych szklankach
Ona ma wyższe, on syn policjanta
Dla niej i dla niego główny argument to szantaż
Piętro 10 – chłopak z lolkiem wyjmuje ośkę
Kwiat młodzieży zdolnej
A świat złodziei z dolnej półki
9 piętro – tam bywałem po bibułki
Ale że świat bywa okrutny stary

Już tam nie bywam”

Póki co tyle powrócę, może dziś

Reklamy

Da da da, du du du…Emo man, Emo man, does whatever Emo can!

Czasu nie było to nie pisałem. Sir Czekan na swym ataku słownym(zwanym inaczej blogiem) dosyć sprawnie opisał koncert, ja jedynie mogę dodać, że fajnie, było, wyładowałem złą energię i tym samym niezależnie od ciągłego kaca łażę z uśmiechem na twarzy przez większość dnia. Zajeb w pracy epicki, ruch jak nigdy, ludzie kupują wszystko co się da, a nawet więcej. Ja czekam aż w KOŃCU przyjedzie płytka PTP(siewka Zawik), to kupię. Kino wieczorem ze znajomymi, idziemy na nowego Błąda, by patrzeć jak ludzie kopią się po twarzy. Na uszach leci nowa Ep-ka Linkin Park, na ekranie spauzowany serial Cejrowskiego o Afryce. Wczoraj przy piwie bywało średnio zabawnie, ale utrzymując siłą dobry humor, udało doprowadzić imprezę do w miarę dobrego zakończenia. Buja troszkę ta epka Linka, miło.
Nigdy nie lubiłem pozowanych zdjęć, zawsze foto z definicji to złapanie momentu, a nie pozowanie z przyklejonym uśmiechem. Przykład mistrzowski z word press foto 08, nawet nie chcę myśleć ile kosztuje aparat do takiego zdjęcia4

Masakra dla mnie, polecam stronkę, by wyłapać naprawdę ciekawe zdjęcia.  Jutro rano praca nie chcę mi sięęęęę. MIłego możłiwe, że jeszcze coś skrobnę.

My Ukryty w mieście krzyk czyli ja jako wielki pan magister mówię Wam…

Godzinka do wypadu…nie wiem w jakim w stanie dotrę do domu, więc piszę wcześniej, wystarczająco bełkoczę, by nie robić tego po pijaku. Więc co tam u czytających ? wszystko w porzo? halooo? ktoś to chyba czyta oui? Heh Monolog internetowy przypomina mi stanie na środku miasta i wrzeszczenie „Koniec jest bliski!!” i tak nikt nie słucha 🙂 Nawet lekko jestem podekscytowany koncertem, możliwość wyskakania frustracji jest potrzebna, spytajcie się psychiatrów, albo to albo sięgnie się po broń. A czasami się chce. Bo jako to powiedział L.U.C. na nowej płytce „Soviet mental, byleby mieć ale zapłacić ani centa”. Coś w tym jest nie? Przez ileś lat ludzie przyzwyczaili się do „ogarniania” wszystkiego bokiem, że niezależnie od zmiany kraju, system umysłowy pozostaje. A to czasami wywołuje u mnie odruch nerwowy. Nie chcę tu bawić się w mędrkowanie, bo i po co? Jak chcecie mądrości słuchać Bartoszewskiego proszę, Edelmana, albo mamy, co za różnica. Inną nazwą tej cechy wykminił Kazik(miszczu słowa!) naród typu „wisz pan”. Ale nieważne temat się poważny zrobił or something. Na bank mam coś zabawnego, a jasne, że mam:dsc00106
Tuptająć po osiedlu bydgoskim można to zauważyć. (Dygress! Bydgoskie dla mnie potrafi wyglądać zajebiście, te stare budynki, lipa, że bywa tam średnio zabawnie oui?). Temat do obczajenia dla zainteresowanych tytuł skradnięty tym razem od Pezeta, którego Muzyka Klasyczna/Poważna to rzecz warta wysłuchania, tekstowo prawdopodobnie najwyższa półka, możliwie, że najwyższa. A nie mówię tego zbyt pochopnie. hyyy tyle pogram chwilkę i spadam, jutro może foty z koncertu pozdroooooooo.

fiu fiu plus kontrast, w bonusie miszczu okładek

jutro koncert Comy, na który wyruszam z sir Czekanem i sir Ksi ( OŻW – Oby żyli wiecznie,). Ostatni raz skakałem na Metallice, i było to co najmniej epickie przedsięwzięcie. Nowa płytka Comy jest całkiem niezła, choć jak zwykle prawie nie da się zrozumieć, co, że się wyraże „artysta miał na myśli”. Zresztą i tak zabawa będzie przednia, bo uczestnictwo w muzyce to jeden z milszych motywików dla mnie. Nic jak dotąd nie przebiło mi opcji wrzeszczenia wraz 60 tysiącami ludzi ME-TA-LLICA, i fali na stadionie w Chorzowie. ech. No ale tak w ogóle my tu gadu gadu, paznokcie rosną.
Jak było wspomniane niebo to jeden z łatwiejszych opcji do sfotografowania, jednakże, by było (dla mnie) naprawdę kozackie musi być kontrast, i tu wyłapmy opcję typu las czy blok. Jako, że nie mam zdjęć profesjonalistów musimy zerknąć na me mdłe próby:dsc00016.
Nie jest to najlepszy przykład, ale za kija nie znajdę lepszego. Whatever, punkt jest taki,wszystko łatwiej rzuci się na oko, jeśli będzie obok swego przeciwieństwa, lub będzie wystawać. Banał nie? ale nie mówiłem, że będzie mądrze i dostojnie. Przykład inny troszkę, ale jak nie ukaże tego rysownika to będe bucem, Djurdjevic to mistrz robienia okładek, zadanko dla zainteresowanych wygooglować go sobie. Przykład pierwszy z ręki, za dużo by mówić, niech mi ktoś powie, że nie złapałby za książkę czy komiks z taką okładką:
x-men_magneto_testament_5p
Centralnie mistrz łapania za oko. Tyle na teraz, powrócę….

słonko świeci…no gdzieś świeci nie? ps. komputer mój gada do mnie chinsku

Kolejny dzień mija gdzieś, głównie na a) graniu(nowa ładna fajna) b) łażeniu po mieście. Przyznaje się bez bicia (przemoc jest zła, ale dla niektórych przyjemna), że łazić lubię, głównie sam, muzyka, myśli, aparat. Nieczęsto się mi to już zdarza(pracapracapraca), ale pozwala się odstresować i wyczilować, pewna odmiana medytacji zapewne, heh.
Inna sprawa, czyli tzw. zmiana tematu. Dziś mój komputer przemówił do mnie… i było to w języku wschodu, i to do tego w trakcie grania w horror. Intrygujący problem, warty analizy. Wiedziałem, że cały sprzęt jest made in china, ale mam go już kilka lat, by się nauczył kilku słów po polsku, np. „kurwa działaj!” Jakbym TO usłyszał w słuchawkach prawdopodobnie zesrałbym się na miejscu. Dygress mały, chomik z poprzedniego postu okazał się piżmakiem z jakiejś prawdopodobnie przedpotopowej bajki, naród zawiedziony, prezydent ogłasza żałobę narodową etc. Jakie faux pas z mej strony, wszystkie chomiki przepraszam.
Co do słonka zdjęcie z jechania do pracy, autobus pełen smutnych ludzi, szybkie 3 fotki, najciekawsze wklejam. znaczy wstawiam, czy jakoś o proszę znajduje się tudsc00225
Tyle chyba, ładne słonko nie? wiem, że ładne wiem

co ja miałem? Sztuka osiedlowa odc. I z wielu.

I jeszcze jedno! Ogólnie interesuje się od jakiegoś sztuką no powiedzmy osiedlową, (śmiech w tym miejscu proszę). Nie wiem tak jakoś se wkręciłem, nie tylko muzyczną( bo też ale to temat na szeroko pojęte potem)część, ale i graficzną, nie mówię tu o „żydzi do gazu!”(tia bo to sprytny pomysł na wpis na ścianę, wiadomość dnia dla twurcuuf napisu, już tam byli i przez to oglądałem „Listę Schindlera”), ale o tagach, graffiti i innych ciekawych motywikach. Przykład (jak wskazuje tytuł pierwszy z wielu) jak ukazuje dsc00348
Ot i nic, chomiczek chyba nie? Ale rysunek bawi mnie niezmiernie, do tego stopnia, że robił mi za tapetę przez czas jakiś. Co ciekawe fotka pstryknięta niedaleko mego przyszłego mieszkania, (jak bogowie się zlitują w tym roku się przeniosę, ale bogowie są szaleni, więc kij tam ich wie). To chyba tyle, 3 posty z rzędu, hej ho combo. Tyle sen się zbliża ale odganiam go jeszcze nowym Fiszem(dobry) i grą(średnią).

widzę niebo nie myślę…

Dla fotografa niebo to chyba najłatwiejszy temat, prawie zawsze jak podnoszę głowę widzę dobre zdjęcie.
Zwłaszcza na osiedlu gdzie powstaje miły kontrast.hm. Na to zdjęcie wybiegłem z pracy, co wywołało zabawne reakcje, no ale foto jest czyż nie? no jest jest..o tu jest proszę:

niebo

niebo

Krew płynie niebem.
Tytuł zagarnąłem chamsko od O.S.T.R., bo mogę i kradziej jestem. Utworek na bicie Emade (Mały miszcz innych bitów, zresztą z nazwiska Waglewski, więc rodzinnie muzyką przesiąknięty) jest ładny i nie ma nic wspólnego z postem, ale co tam, dygress mały. Siewka