poważny post

Zdycham. Kolejny dzień w pracy. Zajeb świąteczny nie mam możliwości spotkania się ze znajomymi, klienci robią się coraz bardziej irytujący i mam ochotę na papierosa. Chodzi mi po głowie kontynuowanie wątku opowiadania. Coś na podobnym terenie, po jednej dwie strony, ale z dialogiem i powtarzającymi się postaciami. Mam to szczęście, że nie widzę problemu z pisaniem dialogów, bo znam je z własnego osiedla. Około godziny do końca pracy, męcząca mnie choroba wciąż nie daje za wygraną, co może mnie doprowadzić do szeroko zakrojonego ostracyzmu.  Myślałem, że będzie mi się udawało pisać z rana, ale zazwyczaj nie mam sił, a do tego szybko muszę ogarniać różne questy. Dziś był nim ubiór. Udało mi się strzelić ładną fotkę, ale nie mam jak jej uploadować, może potem. Sylwester nadal pozostaje pod znakiem zapytania – prawdopodobnie dom przed kompem, bo nie mam pomysłu. Po stronie szeroko pojętej społecznej natrafiłem na mur nie do przebicia. Nie potrafię ogarnąć problenu, który (o szok) nie dokładnie jest wyiniem moich knowań.  Jedyne wyjście to chyba zaginięcie na jakiś czas w celu oczyszczenia powietrza. Irytujące bo kurwa naprawdę nie mam wpływu, ale jak będe traktowany jak trędowaty, to chyba nie ma sensu się silić oui?

Reklamy

One Response to poważny post

  1. RCA says:

    Ale o co chodzi z tym murem? Co się stało? Na priv daj znać. Zmartwiłeś mnie Bracie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: