Da grejt kombak

Powróciłem! Oklaski i brawa kwiaty i konfetti! Jeżeli ktoś pracuje w handlu domyśla się, że  ledwo chodzę od kilku dni, tym samym mała przerwa była, ale jestem i cieszmy się sobą, zbliżając się do siebie, obserwując jedynie własne odbicie w monitorze.  Udało mi się w trakcie mego niebytu ynternetowego posłuchać trochę muzyki (Cynic drodzy państwo to bardzo dobra kapela, obczaić, polecam) poczytać ukradzioną dawno temu książkiem (Dzienniki nauczycieli z obozów i więzień hitlerowskich – masakra). Do tego przyznaje się do szafowania własnym uśmiechem do ładnych pań, bo w sumie po to uśmiechy są. Ogólnie staram się płynąć ostatnio sobie ustalonym spokojnym rytmem, ale dużo jest hmm kłód na drodze, jednakże statek płynie dalej, jak to spiewał jeden pan, który Katem był.  Wkręciłem sobie ostatnio na nowo II wojnę światową, (dużoo fajnych gierek na ten temat, ostatnio Brothers in Arms i Soldier) wyłapałem fajniutki 26 odcinkowy serial dokumentalny, który jak dobrze mój bruder ściągnie i przywiezie (mega szybkie łaczce ma winc wiadomo).  hm tyle póki co sen praca/sen/praca/sen/praca/repeat.

 

Ps. Post miał iśc dwa dni temu, ale go wcięło, ynternet mnie nie lubi.

Reklamy

2 Responses to Da grejt kombak

  1. ksi says:

    okręt mój płynie dalej… nie statek kurwa:)

  2. brat says:

    melduje że world at war ściągnięte 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: