!

Ach choroba ogarniacza wszystko poza oglądaniem filmów i czytaniem. Choroba się kończy (nadal kaszlę) oglądam Dr House (sezon 5) i czytam dzienniki Eichmanna. To ostatnie to łagodnie mówiąc ciekawa lektura. Stary naziol nie ogranicza swego udziału, w pewien dziwny sposób tłumaczy go (Księgowy śmierci, wykonywałem rozkazy, a nas bombardowali alianci i do tego umieraliśmy z głodu). W jakiś sposób frustruje mnie czytanie wynurzeń takiej hmm osoby (wzdragam się nawet nazwaniem go człowiekiem). Zarazem nielekko szokuje mnie otwartość Eichmanna, bawi mnie jego układanie się jako wielkiego intelektualisty, cytowanie Kanta, pseudo filozofowanie. To takie dziecinne, facet był w najszerszym pojmowaniu biurokratom i każdy z jego współpracowników to potwierdza, a facet wyskakuje, jak to go śmierć nie przejmowała. Heh absurdyzm jego osoby jest wręcz karykaturalny momentami…
PSWłasnie przed sekundą dowiedziałem, się, że rodzice mojej koleżanki z pracy zmarli w wypadku, kurwa.
Po prostu kurwa mać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: