W kwestii VI rozdziału plus ogólny wywód o niczym zwany inaczej dużą ilością nawiasów(koło 5).

VI rozdział w pauzie i to wyjątkowo nie z powodu blokady twórczej, lecz braku czasu. Biegam za bzdurnymi sprawkami etc. etc. nic wartego wspominania. Warto także dodać, że nie nie piszę tego na całkowitym freestajlu (jak zazwyczaj ) bo mam zakończenie w głowie, większość intrygii i pierwsze zdanie ostatniego rozdziału( Które będzie prawdopodobnie brzmiało : „jim gordon widział wiele morderstw w swym życiu, zabijano ludzi, inne rasy, ale tym razem morderstwo dotyczyło czegoś innego – marzenia). Tak to turlam się w miłej rytmice życia spokojnego. Dziś pifko z przyjaciółmi, jutro zaqpy(portki i może maszynka do golenia[to drugie, bo mam dosyć wyglądania jak zwierze z lasu, lub 16-latek]), znowu praca, niedziela to samo. Jak pisałem monotonniaaaa.  Jedynym urozmaiceniem jest czytanie arcyciekawej ksionszki o tłumaczeniu wierszy pana Barańczaka (mego herosa poetyckiego). Nie ziewać zajebiście się czyta. Dam jeszcze głos.

Reklamy

One Response to W kwestii VI rozdziału plus ogólny wywód o niczym zwany inaczej dużą ilością nawiasów(koło 5).

  1. RCA says:

    Całość opowieści powala, wciąga i zmusza do czekania! TO co lubię. Czekam dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: