Esej czyli inaczej pierdoły

Ah zło.

Dobry początek nie?

Zastanawiałem się ostatnio,(czyli z 5 minut temu) nad the bad guys w mediach nie tylko. Oglądając Deadwood mogę uświadczyć wiele postaci, które są no patrząc z punktu widzenia moralności „społecznej” złe. Jedna z głównych postaci to alfons, kurwiarz, morderca, no ostatni cocsucker, a jednak oglądamy go i zaciskamy pięści jak coś mu się dzieje. Dużą zaletą tu jest gra Ian’a Mchshane’a, który potrafi tą postać rozbudować ponad zwykłego bad guy’a. Gdy taki Soprano miewa jakieś niesamowite problemy z własną głową etc. Etc. Al (grany przez Mcshane’a) ma w dupie jakiekolwiek przebaczenie czy pokutę. Jego tak zwane „ciepłe” momenty, gdy się otwiera, to nie oznaki zmiany postaci, jedynie oznaki jego człowieczeństwa. Interesującym wątkiem jest jego przeciwnik grany przez Powers Boothe’a( znanego z grania drani), który pojawia się i tworzy ciekawe napięcie, zarazem będąc najprawdopodobniej największym sukinsynem w serialu(a to naprawdę wielkie osiągnięcie). Booth gra go tak jak powinien, Cy Toliver wie, że jest parszywcem i się nie ukrywa, manipuluje, a gdy odkrywa się jego zagrywki szuka nowego celu. Ciekawostką jest tu, fakt, że jego całkowita amoralność, może nie nudzi, ale nie daje takiej satysfakcji jak oglądanie Al’a, co więcej, postać ta zdaje się mieć coraz mniejszy wpływ na sytuacje, podczas gdy jego wściekłość i chęć destrukcji nie umniejsza się. Potrafi świeżego księdza wystraszyć, pomóc seryjnemu mordercy i być jedyną osobą, która przyznaje się do chęci rozlania krwi. Toliver jest określany jako diabeł, przez jedną ze swoich kurew, dodajmy dzieje się to podczas jego cytowania Biblii. Gdy patrzysz na zło w mediach, jest ono zazwyczaj charyzmatyczne, Ostatnio widzieliśmy to w Dark Knight, gdzie powiedzmy sobie szczerze, Bale mógł się starać jak mógł, ale Joker, go zjadł. Głownie (nie umniejszając roli zmarłego) zależało to od scenariusza, który tworzy(zauważmy znowu) postać niechcącą odkupienia, wręcz przeciwnie, tam gdzie widzimy w nim oznakę człowieczeństwa (jak próba wyjaśnienia, czemu taki jest) jest to kolejna zagrywka, kolejna gra, kolejny mindfuck. Hanibal Lecter to seryjny morderca, postać, która ma ile? Cztery filmy? Pięć zdaję się, licząc starego „Czerwonego smoka” z Brianem Cox’em jako Lecterem(dobry film, może lepszy od wersji Norton/Hopkins). Prawdziwi seryjni mordercy, to prawdopodobnie, nie starsi panowie miłujący muzykę poważną(uogólniam dla humoru ofkursk). To ludzie, których nie interesuje granica między dobrem a złem, moralność, czy cokolwiek takiego, bo dla nich tego nie ma, nie istnieje po prostu. Oni gwałcą małe dziewczynki, zjadają je, wyłupują oczy itp. Media ogłupiają (haha niczym zakonnik teraz będę pierdział), ukazują śmierć jako rzecz cool.

Nie chcę wyjść(bardziej niż już wyszedłem) na strażnika moralności, bo nim nie jestem, religię mam w dupię i w większości czasu, sam potrafię być sukinsynem, po prostu oglądając serial, siedziały mi w głowie myśli na ten temat. Ile seriali (ostatnio!) dotyczy właściwie „bad guy’s” ? Zło jest interesujące, bo uwalnia, bo pozwala Ci robić to, co chcesz, zdejmujesz maskę społeczną i jedziesz z koksem. Dlatego tak mnie interesuje gra aktorska, możliwość zagrania postaci powiedzmy takiej jak Jago z Otella, to niesamowita radocha. To człowiek przesiąknięty nienawiścią, odrazą i pławiący się we własnej grze. To musi być uwalniające, jak oddech świeżego powietrza. Podchodzisz do publiczności i mówisz im (w formie monologów Jaga, Ew. z innej sztuki Szekspira jako Ryszard II), jaki to jesteś zły.

Czy ten mój wywód gdzieś dąży? Nie sądzę. To tylko luźne uwagi, spostrzeżenia. A teraz niczym Ryszard II, podejdźmy w róg sceny i powiedzmy „Plots I have laid!”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: