rant

Więc se siedzę. Odpoczywam film na tapecie (Czerwony smok z Nortonem).Mam przed sobą 3 ciekawe dni, dziś spotkanie w robocie w celu ogarnięcia czegoś tam, potem ew. pifko z współpracownikami. Jutro spotkanie z jedną panią zaraz po pracy. W piątek Watchmen w kinie. Całkiem nieźle, luie się czymś zajmować, jak jestem konkretnie zajęty jakimś problemem, to lepiej się czuje. W dni wolne zazwyczaj siedzę jak zwierzę w klatce, albo natychmiastowo ustawiam się na wieczór, albo odbijam się od ścian. Ostatnio nawet nie ruszyłem Jima Gordona, ale to tymczasowe, potrzebuje natchnienia, a właściwie, dokładniej rzecz biorąc, dobrej muzyki, która pchnie mnie w dobrą stronę.

Co do krótkiej formy. Pierwsze kikla zdań pojawiło mi się w głowie o 1 nad ranem, gdy się kładłem. Do tego wyobraziłem sobie pierwszą scenę, aby było zabawniej po angielsku.  Wpierw walczyłem z nim, w sesnie co i jak. Potem wpadł mi do głowy obraz starego człowieka chodzącego po wypełnionym duchami domu. No i jakoś tak szło. Nie miałem zamiaru tego nawet napisać, ale nie chciało odejść, stąd trzeba było wywalić to z głowy. Nie ma puenty bo na nią nie wpadłem 😛

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: