Posłuchaj to do ciebie.

Hej, witaj, wejdź. Nie nie zdejmuj butów, ja tu nie sprzątam.

Uważaj na kota! Heh, nie martw się nic się nie stało. Co? Nie, to nie jest moje mieszkanie, zmieniam je co jakiś czas. No mówię przecież, to akurat jest jednego z klientów, który wyjechał na wakacje. Ale nie stójmy w przedpokoju, heh, tak wiem, dużo kotów,  nie są moje. Koty nie należą do nikogo, łażą gdzie chcą. Mamy fajny układ, ja je karmie, one są moimi oczyma na ulicy. Nie ma problemu, śmiej się. Właź tu, chcesz coś do picia? Ok.

Pozwolisz, że otworzę okno? Łatwiej mi się myśli jak słyszę miasto. Tak wiem jak mnie znalazłeś, eh, no niektórzy mnie tak nazywają, ale miejski szaman, to trochę banalna nazwa nie? Ja? Tomek. Znam twoje . Co mogę dla ciebie zrobić? Aha.

Mhm, przykro mi to słyszeć. Ile byliście ze sobą? U to dużo, rzeczywiście dziwna reakcja. A ile czasu sypiasz z inną kobietą?

Nie denerwuj się tak, nie jestem księdzem, więc nie zaprzeczaj, bo mnie to nie interesuje. Pachniesz kobietą, widziałeś ją z 3 godziny temu? Twój sceptycyzm jest zabawny, zwłaszcza, że przyszedłeś do mnie. No. Od wejścia właściwie. Pachniesz strachem, seksem i kobietą więc łatwo się było domyśleć. Być może wiem gdzie jest, ale wysłuchaj mnie do końca. Hm? Dlaczego mieszkam na nowych blokach? Bo gdzie indziej nie dałoby się, nasze miasto ma ile lat? 600-pare, wiesz ile krwi przelano na starym rynku? Chodzenie tamtędy łagodnie mówiąc, bywa bolesne. Tak to bywa, im młodsze miasta, tym lżejsze życie takiego jak ja. W USA tak mają, im głębiej w Europę tym smutniejsi jesteśmy, nawet się nie pytaj o Rzym.

Posłuchaj.

W klatce obok miesiąc temu powiesił się nauczyciel. Zostawił żonę i 6-letnie dziecko, nikt nie wie dlaczego. Zabił się, bo zaczął czuć pociąg seksualny do jednej dziewczynki z jego klasy. Skąd wiem ? Wiem, po prostu. A ty gdzie mieszkasz? a tak, fajne osiedle, ładny park. Jest tam bardzo interesujące mieszkanie, zdaje się w trzeciej klatce, robotnik, sobie rękę rozwalił.  Heh. Z radości, bo dowiedział się, że jego żona jest w ciąży. Cały dom promieniuje tym szczęśćiem. Oj ma emocje, stanowczo, wścieka się, wrzeszczy, wyje z bólu. Niestety głównie to da się odczuć. Sam spróbuj. Nie cicho bądź.

Posłuchaj.

I co ? No grają w piłkę, słyszałeś dokładnie? Hm, ja słyszę, że jeden dzieciak nie sprawdza się, jest zdenerwowany, te krzyki, to głównie pod jego adresem, docinki. Zrezygnuje następnym razem z gry, będzie siedział w domu. Mieszka w tym bloku na przeciwko, ładna matka, ale ojciec to sukinsyn, ale to jedna rzecz. Słyszałeś jak biegają po boisku nie ? Jeden z nich biega trochę ostrożniej, ten w białej koszulce. Osłania chyba lewą nogę, złamał ją ostatnio na szkole. To już trzeci raz w tym roku, ma chyba jakąś chorobę kości. No po prostu słucham uważnie. Dar ? No nie nazwałbym tego tak, raczej ciężar. Bo tego się nie wyłącza, miasto mówi, a ty musisz słuchać, jak mówiłem raczej nie często ma dobry humor. A ty byś miał, jakby ktoś kto cię stworzył, bez przerwy coś w tobie zmieniał, zanieczyszczał i zabijał kawałek po kawałku? Miasto cierpi razem z jego mieszkańcami. Hę? Nie wiem, co to ma do rzeczy, ale nie. Nie w katolicką odmianę, coś istnieje, ale wizja chrześcijańska jest zbyt prosta. Zresztą, wydaje mi się, że każda z tych teorii, to takie uproszczenie.  Ubierz się skoczymy się przejść, bo mam jedną sprawę do załatwienia. Podaj mi parasol, będzie padać. Wiem, że z tej strony nie widać, ale podejdź do okna w kuchni i wyjrzyj przez okno, a przy okazji wpuść kota.

Nie mówiłem? Heh.

Posłuchaj.

Każdy może słyszeć to, tylko, że niewielu chce. wszyscy się spieszą, wszyscy gdzieś biegną. Zauważ, że jak wybierasz się ze swoim psem na spacer po lesie, to nagle słyszysz śpiew ptaków, szelest liści etc.  Czekaj zamknę drzwi. O dzień dobry pani Janik, jak mąż ? Do widzenia! Wiem, że miała dziwną minę, nie zna mnie, ale ja ją tak. Jej mąż był strażakiem, uratował parę dzieci z płonącego budynku, będzie chyba  z dwa lata temu.

Mówiłem, że będzie padać ? Spoko zaraz przeleci. Bo wiatr wieje, przegoni chmury, do tego nie muszę słuchać.

Ta to liceum, też jest ciekawe. Hm? Oj szkoły, to miejsca wypełnione strachem. Dzieciaki boją się. Nauczycieli, innych młodych, ocen, rodziców. To bardzo stresujące miejsce.  Jeden z miesiąc temu, dostał jakiegoś ataku. Miał szczęście, że byłem w okolicy. Bo śmierdział tak strachem, że ciężko było go przeoczyć. Wezwałem na wszelki wypadek karetkę, przydała mu się stanowczo. Nie, bo ten kraj żyje dziwnym lękiem, ludzie krzywią się na widok pary gejów, a co dopiero jakbym ja zaczął opowiadać? Oczywiście, że istnieją inni szamani, głównie po małych wioskach pochowani, wiesz znachorzy. Pomagam ludziom, to fakt, ale to wy mnie znajdujecie, a nie odwrotnie. Nie robię sobie reklamy w gazetach. Tędy przejdziemy, złapiemy trochę cienia.

Lubię parki oczywiście, ale lasy to inna bajka. Bo jestem daleko od chodników. Parki są spoko. No ten akurat nie. Bo to lasek samobójców, cztery osoby w ciągu trzynastu miesięcy. Głównie zagubieni młodzi ludzie. Bo niekochani, bo przerażeni.

Musimy iść w tą stronę. Co do twojego problemu, nie oceniam cię, ale wiesz, że ja nie mam wpływu na jej decyzje. Wiem gdzie jest, ale zastanów się po co ci ta informacja. Mhm, a wierzysz, że przeprosiny wystarczą? No zobaczymy, tu teraz, tak w stronę lasu.

Chcę ci tu coś pokazać.

Posłuchaj.

Ania miała 20 lat, studiowała u nas, ale pochodziła z mniejszego miasteczka. Takiego gdzie nie ma zbyt wiele możliwości. Chciała zostać nauczycielką, ale po cichu myślała o śpiewaniu. Możesz nie wierzyć, ale miała piękny głos, świetnie coverowała Niemena. Nie miała chłopaka, bo była nieśmiała, ale z dziećmi dogadywała się wspaniale. Mieszkała niedaleko, często tędy po zajęciach wracała. Nie lubiła wydawać pieniędzy, rodzice odkładali pieniądze dla niej, więc nie marnowała ich na bilety. Zresztą lubiła łazić. Kilka dni temu wracała, została zaatakowana. Ona chciała śpiewać, a on chciał poczuć się mężczyzną, silnym facetem, który złamie każdą kobietę. Wiem dlaczego to zrobił, ale to wymówka. Zgwałcił ją i zatłukł cegłą. Jej rodzice nie wiedzą jeszcze, bo jej twarz nie dała się zidentyfikować, krwawa masa rozumiesz. Użył kondoma, więc jest pewny, że nie zostawił śladu. Jest w błędzie. Wszędzie zostawiasz ślady, kawałki informacji, ślad na świeżym cemencie, odciski na cegle. Ma 37 lat, mieszka sam, żona go zostawiła. Czemu ci to mówię? Nie wiem, ostatnio dużo o tym myślałem.  Tu przejdziemy przez ulicę. Już właściwie kończę, bo w tym bloku mam kolejną opcję.

Po raz ostatni więc.

Posłuchaj.

Gadałem ci jak najęty przez ostatnią godzinę o tym, że trzeba być uważnym. Wiem, że to trudne, ale najważniejsze to posłuchać siebie. Spytaj się więc, czy ci ona wybaczy? Wiem, że zadałeś sobie to wielokrotnie, ale nie odpowiedziałeś. Heh. Dobra odpowiedź, siedzi w Sfinksie pije kawę i myśli o waszej przyszłości. Haha, nie naprawdę. Teraz zmykaj, pamiętaj, żeby kupić kwiaty. I jeszcze jedno, nie powtarzaj tego błędu.

Będę widział.

 

„Tragiczny i nietypowy wypadek w biurowcu przy ulicy Raszei,. Do awarii doszło 10 sierpnia 2009 roku. Zerwały się liny nośne wyciągu dwie wymknęły się z uchwytów i spadły ponad kilometr pod ziemię na dno szybu, zmarł 37-letni Władysław L.  Co najbardziej nietypowe, całe okablowanie było wymieniane tydzień wcześniej…”

Mężczyzna patrzy chwile na wycinek z gazety, uśmiecha się lekko pod nosem i wkłada go sobie do kieszeni. Rozgląda się zaciekawiony po mieszkaniu, drapie kota, który za nim drepcze. Słyszy dzwonek do drzwi, otwiera je.

Hej, witaj, wejdź. Nie nie zdejmuj butów, ja tu nie sprzątam..

Advertisements

6 Responses to Posłuchaj to do ciebie.

  1. areskaro says:

    Cudowna pozycja do przeczytania, chociaz jak dla mnie to scena o dziewczynie troche mnie jakby to ujac odepchnela. Ok wiem ze takie rzeczy sie zdarzaja na codzien ale to nie znaczy ze musze „uczestniczyc w nich” czytajac, ogladajac filmy. Dostatecznie duzo gnoju sie i tak przelewa przez zycie.
    Wracajac jednak do tematu – swietnie napisane wg mnie, interesujaca forma, pozwalajaca domyslec sie o czym rozmawiali mimo tego ze nie ma ani slowa ze strony rozmowcy. Dziekuje ze to napisales.

  2. pbarwik says:

    Wiem o czym mówisz, ale scena miała być brutalna, bohater tak ją widzi, miasto mu to wykrzyczało w twarz. A jak pisałem na gg, oglądanie serialu o przestępstwach seksualnych ma też swój wpływ :).

  3. RCA says:

    ZA JE BIO ZAL NE! Scena z dziewczyną w parku genialna! Uwielbiam taki kontrast – z nieba w piekło, z piekła w niebo! Bardzo dobrze się to czyta, wciąga, każde przeskoczyć do kolejnej linijki. Rewelacja! Przemku, zadziwiasz mnie coraz bardziej!

  4. RCA says:

    I btw – czemu zmieniłeś theme na taki jak mój 😛

  5. pbarwik says:

    bo kombinuje coś jeszcze, zmieniam bez przerwy 🙂

  6. RCA says:

    Nie, no ten to żenua jest 😉 Kombinuj jeszcze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: