England!

Więc jestem za morzem, spędzę u brata koło 10ciu dni, podczas których przejrzę każdą możliwą księgarnie i sklep muzyczny.

Podróż była spoko,  przyjechaliśmy na lotnisko koło 15, a 17:20 lot. Trza było przepakować trochę torby, szybko ogarnąłem odprawę, pożegnałem się z rodzicami i kotrtola osobista. Poszła bez problemów. Następnie dobra godzina czekania, pogadałem se parą młodych na różne tematy i potem w…

autobusy.

Na te maks kilkanaście metrów trasy podstawili nam 2 autobusy, które oczywiście nie ogarnęły wszystkich chcących lecieć i musiały nawrócić. Masakra. W samolocie usiadłem przy pierwszym wolnym miejscu, dosłownie przy wyjściu, jakoś się ogarnąłem i przypomniałem sobie, że książkę schowałem do torby. 2 godziny nudy i gapienia się lace nad głową przez okno. Fun. Lądowanie było trochę ostre, ale zabawne, zmiana ciśnienia, która rozwalała mi uszy, jakoś tak mniej.  Wysiadłęm przebiłęm sięprzez absurdalną kolejkę, poszukałęm bagażu i wyszedłęm na zewnątrz. A btw. lotnisko w Liverpoolu jest no lipne, brzydkie, tak samo ta żółta łódź podwodna.

Brat stał w korkach, więc wypaliłem se papieroska połaziłem po parkingu. Następnie 2 godziny jazdy samochodem ponad!. Wylądowałem u brata, rozpakować się, wypić 2 piwka, przywitać się z Olą, którą dopadł głód. Spać. To był pierwszy dzień, dziś mam zamiar zaatakować księgarnie i wszelkie inne sklepy. Trza se kupić kilka książek. hyhy

Out

Reklamy

One Response to England!

  1. nirrecba says:

    hmm a podobno podróżowanie w dzisiejszych czasach jest takie przyjemne 😉
    zazdroszczę tych książkowych łowów ale pochwal się co kupiłeś.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: