Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chcę.

To bym pisał częściej. Heh

Póki co ogarniam dzień po dniu, przeczytałem nową książkę Nicka Cave’a (pojebana strasznie), zaczytuje 1001 filmów, które musisz przeczytać i słucham nowego Black River (wypasik).

Mam ochotę popisać o muzie, ale to najlepiej mi się robi przy piwku, więc pewnie jakoś w okolicach soboty, albo jakoś tak.

No i bonus, staruszkowie wyjeżdżają na tydzień, co się przyda.

Nowe opowiadanko się tworzy w ślimaczym, ale pewnym tempie.

Zwłaszcza, że póki co ponad 2600 słów.

Jest (po raz kolejny) o Tomaszu z Torunia, ale właściwie prawie nie ma go w nim, co jest absurdalnym i zgubnym pomysłem, ale jak już piszę to skończę.

Co ciekawe dałem kumplowi (kolejnemu) je do przeczytania, ciekawym opinii, bo ma spojrzeć na to profesjonalnie.

W sensie, że jakby ktoś to wydrukował, to ktoś (po za mną) by to przeczytał.

Gah.

Przeraża mnie opcja, którą kiedyś przeczytałem o pisaniu.

Minimum 5 stron dziennie trza umieć zapisać. Ledwo potrafię skupić się, by napisać 2.

Jedna sprawa, że sprawia mi to przyjemność, a Tomasz, to w ogóle ciekawa postać i ni chuja pasująca do mojego typu bohatera.

W ogóle miałem o nim skrobnąć to łaj not.

Tomasz powstał dawno temu, pojawił się jako tak zwana myśl, podczas czytania podręcznika Shadowrunn, gdzie istnieje chyba postać :Uliczny szaman”. Coś mi we łbie drgnęło i mi się spodobało, po czym jak zwykle uciekłow tył głowy.

Nie tak dawno przebijałem się przez kolejne numery Hellblazera, czyli komiksu o panie Constantine.

I coś gdzieś drgnęło.

Każde z opowiadań powstało oparte na jakiejś scenie.

I. Było właściwie eksperymentem, tak dla formy. Sprawdzić, czy da się napisać coś tylko i wyłącznie z jednego punktu widzenia, ograniczając inne czynniki. Nawet, być może, chyba wyszło.

II. Obraz w mojej głowie ukazał się podczas spaceru do pracy w niedziele rano. Przechodziłem właśnie zaraz za OBI, cały obszar był pusty, Słońce jeszcze nisko (było jakoś po 8 rano?), jakoś mi tak zajechało, patrząc na dużą polanę i las, a to Kurosawą. Na pewno westernem. Jednak po chwil dojrzałem taki obrazek (który, by ilustrował story): Kobieta siedzi na ławce , drzewa ją otaczają, czyta książkę. W niedalekiej odległości stoi mężczyzna w brązowym płaszczu. Tyle.

Miałem już tak naprawdę historię (poprzednie opowiadanie mi je dało), więc ruszyłem z tym. Zakończenie też się pojawiło w głowie dosyć szybko, więc nie było większego problemu.

Trzecie opowiadanie powstało, po raz kolejny w drodze do pracy. Byłto obraz przebijąjącego się przez śnieg, bohaera, trzymającego czerwony szalik w ręce. Całość jak w gorączce pisałem, przez około godziny stojąc na kasie w robocie. Zresztą, by skończyć odgoniłem kumpelę, która przyszła mnie zmienić. Chyba najbardziej mi się podoba, nie wiem dlaczego. Coś może jest w tym, że chciałbym napisać coś słodko/gorzkiego. Zresztą łatev.

Ostatni spacer, powstał o ironio w drodze po zakupy na ryneczek, przechodząc przez park. Widziałem siedzącego staruszka i górującego Tomasza nad nim. Opowiadanie poszło w troszkę innym kierunku niż myślałem, przez to wylądowało w „szufladzie” (a dokładniej archiwum bloga). Minął jakiś czas, przeczytałem jeszcze raz, poprawiłem, pojawił się monolog starca w domu(czy jak to nazwać). Zakończenie jest kulawe, ale nie chcę zmieniać.

Co do nowego story, pomysł jeszcze trwa, trochę chcę pokombinować z postacią Tomasza. Obraz do tego zjawił się późną nocą. Była to wariacja (dobre słowo? nie pamiętam) na temat „Piety”. Wiadomo klęczenie ze zwłokami w rękach.

Or something.

Takie tam pierdoły.

Czy będzie coś po tym? Nie jestem pewien, lubię tą postać, jest kilka „pomysłów, wizji” w szufladzie.

Nic na siłę oui?

Miłego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: