Rock out! Rock Out! With your cock out!

Pisanie w tym okresie to zawsze ciężka sprawa. Właściwie można powiedzieć, że dziś zaczyna się ostatni skok, dni wolne się mi skończyły, teraz byle do gwiazdki. Klienci rozbuchali się i robią się oficjalnie głupsi od spermy ściekającej po ścianie.

No ale to wszystko raczej wiecie, bo widać w każdym sklepie.

Ostatnio niektórzy się mnie pytają : „Co tam u ciebie?” Odpowiadam Praca Praca Praca. Nie daltego, że nie żyje, ale dlatego, że głównie tam siedzę ostatnimi czasy.

Nie ma czasu, by czytać, ostatnio jedynie obejrzałem ostatnią główną rolę M. Caine’a  „Harry Brown”, i byłb bardzo spoko, głównie dlatego, że uwielbiam tego aktora. Zapewne po świętach jakoś będę mógł coś więcej pisać. Pomysł na opowiadanie kołują się w głowie, ale nie ma sił ich wkleić do worda.

Eh. monotoematyczny ten post…

A! Motorhead! Ostatnio wkręciłem sobie ich bardziej niż zwykle, ostatnie 3 płyty rządzą. Polecam staruchów.

No i oczywiście w czerwcu jadę na koncert Metallici/Slayera/Megadeth/Antrhax/Mastodon/Behemoth (masiakra).

Będzie ciekawie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: